Reklama
  • Piątek, 22 stycznia (11:05)

    Nowa metoda wyleczy zatoki

Zabiegi laryngologiczne XXI wieku bardziej przypominają wizytę u stomatologa niż operację.

Zapalenie zatok to jedna z najczęściej spotykanych infekcji. Ze statystyk wynika, że co trzeci Polak przynajmniej raz w życiu przeszedł jej postać ostrą, a co piąty cierpi z powodu postaci przewlekłej.

Wskazaniem do zabiegowego leczenia zatok jest zawodność leczenia farmakologicznego, tj. brak poprawy po trzymiesięcznej farmakoterapii, lub krótkotrwała poprawa po lekach z co najmniej czterokrotnym nawrotem objawów w ciągu roku.

Reklama

Najnowszym osiągnięciem w zabiegowym leczeniu zatok jest metoda XprESS LOProfile. Znacznie mniej inwazyjna i bardziej komfortowa od tradycyjnej balonoplastyki. Na razie mogli z niej skorzystać jedynie pacjenci w Stanach Zjednoczonych, a w Europie – w Wielkiej Brytanii. Teraz przyszła kolej na Polskę.

Jak było wcześniej?

Przełom w leczeniu zatok nastąpił w drugiej połowie XX wieku, kiedy to klasyczne operacje z dojścia przez usta – tj. z cięcia nad zębami – zastąpiono operacjami znacznie mniej inwazyjną techniką endoskopową wykorzystującą naturalną drogę dostępu do zatok – czyli przez nos. Pozwoliła ona ograniczyć pole operacyjne do nosowych ujść zatok, skąd najbliżej do źródła choroby.

Głównym celem endoskopowego zabiegu stała się też poprawa drożności, podczas gdy celem starszych operacji klasycznych było wyłącznie oczyszczanie zatok, bez poszerzania ich ujść. Oparta na tej technice metoda balonikowania (inaczej: balonoplastyka) trafiła do praktyki laryngologicznej kilkanaście lat później – na początku obecnego stulecia – i nadal pozostaje światowym standardem. Jej największym atutem jest to, że maksymalnie oszczędza ona tkanki zatok, łącznie z nabłonkiem rzęskowym, który odgrywa kluczową rolę w transporcie śluzu.

Zwężone ujścia poszerza się w niej bowiem nie poprzez wycinanie tkanek – tak jak to było wcześniej – tylko ich trwałe, mechaniczne rozparcie specjalnym balonikiem stanowiącym końcówkę sondy wprowadzanej przez nos. Gdy sonda osiąga cel, którym jest ujście objętej chorobą zatoki, balonik ten wypełniany jest na krótko solą fizjologiczną. Następnie – dzięki zwiększeniu swojej objętości – tak przemieszcza sąsiednie struktury kości i zatok okołonosowych – że zatoka staje się drożna. Może już z niej więc odpływać wydzielina, a także dopływać do niej tlen, który uniemożliwia rozwój bakterii beztlenowych.

Wady metody? Jeszcze „do wczoraj” balonoplastyka nie uwzględniała wieku pacjenta (jedna procedura, taki sam sprzęt). Była więc bardziej inwazyjna dla dzieci. Zawsze też wymagała pełnej narkozy.

Jak jest dzisiaj?

Metoda XprESS LOProfile może być stosowana już od 5. roku życia. Gdy pacjentem jest dziecko, zabieg zazwyczaj nadal wykonywany jest w pełnej narkozie, rzadziej w silniejszej sedacji (obniżenie aktywności ośrodkowego układu nerwowego za pomocą środków farmakologicznych, bez wyłączenia świadomości). Stosuje się ją, by wyeliminować niepokój dziecka i umożliwić laryngologowi niezakłócone przeprowadzenie czynności operacyjnych.

Jeśli jednak pacjentem jest dorosły, wystarcza tylko płytka sedacja lub nawet znieczulenie miejscowe. Metoda jest bowiem wyjątkowo „ekspresowa” i mało inwazyjna. Zabieg nierzadko trwa kwadrans, a po nim nie jest zakładany żaden opatrunek albo też zakładany jest jedynie opatrunek żelowy, który po 1–2 dobach samoistnie się rozpuszcza.

Jak to możliwe? W tradycyjnej balonoplastyce dla każdej zatoki przewidziany jest inny rodzaj sondy i inny rodzaj balonika. Podczas zabiegu następuje więc wymiana sond i baloników – czasem nawet kilkukrotna. Każda zaś taka wymiana jest osobną „inwazją” w organizm i dodatkowo pochłania czas. Tymczasem w metodzie XprESS LOProfile wszystkie czynności zabiegowe przeprowadza się przy użyciu jednego balonika (którego rozmiar – inny dla dziecka i inny dla osoby dorosłej – dobiera się wcześniej w oparciu o badanie TK) i jednej cieniusieńkiej sondy.

Dzięki zastosowaniu plastycznej końcówki urządzenia i dużemu wyborowi rozmiarów baloników metoda jest przydatna zarówno do leczenia zatok czołowych, klinowych, jak i szczękowych. Te najnowocześniejsze instrumenty wprowadzane są w rejon zatok raz i wyjmowane dopiero po zabiegu. Zabieg tą najbardziej komfortową dla pacjenta metodą jest też nieco tańszy od tradycyjnego balonikowania (kosztuje ok. 9,5 tys. zł, z czego połowa to koszt jednorazowego sprzętu).

Tryb ambulatoryjny

Zabieg nową metodą nie wymaga pobytu w szpitalu. Może być wykonany w trybie ambulatoryjnym, przy czym dorosły pacjent spędza w placówce średnio 1–2 godziny, a dziecko ok. 4 godzin.

Z przeprowadzonego niedawno badania klinicznego REMODEL z grupą kontrolną wynika również, że – w porównaniu z najczęściej stosowaną tradycyjną balonoplastyką – jest też bardziej skuteczny, za czym przemawia znacznie szybszy powrót pacjentów do normalnej aktywności (1,6 dnia w przypadku zwykłej balonoplastyki i 4,6 dnia w przypadku tradycyjmej metody chirurgicznej). Rzadziej istnieje po nim konieczność zażywania leków przeciwbólowych i antybiotyków.

Nasz ekspert dr n. med. Michał Michalik, otolaryngolog, chirurg głowy i szyi, specjalista medycyny lotniczej: Metoda jest bezpieczna, bo dobrze sprawdzona. W Stanach Zjednoczonych wykonano już ponad 100 tys. zabiegów z użyciem tej techniki.

Co wiesz o zapaleniu zatok?

Co to są zatoki? Zatoki to wypełnione powietrzem jamy wokół nosa łączące się z nim otworami zwanymi ujściem zatok. Wyróżnia się cztery ich rodzaje: klinowe, czołowe, szczękowe i sitowe. Wnętrze zatok przynosowych wysłane jest błoną śluzową, będącą przedłużeniem błony śluzowej jamy nosa.

Ich funkcja. Nie jest do końca wyjaśniona, mają one jednak istotny wpływ na nawilżanie i ogrzewanie wdychanego powietrza. Są barierą termoizolacyjną i ochronną dla mózgoczaszki.

Schorzenia. Związane są z zamknięciem naturalnych ujść do jamy nosa i zaburzonym transportem śluzu. Najczęściej wywołuje je stan zapalny, który zawsze obejmuje także jamy nosa. Choroba jest najczęściej powikłaniem infekcji górnych dróg oddechowych i rozwija się przy udziale wirusów (zwłaszcza rynowirusów, koronawirusów i różnych typów wirusów grypy). Może mieć jednak także podłoże alergiczne, bakteryjne lub grzybicze.

Objawy zapalenia. Charakterystyczny ból głowy (często mylony z bólem migrenowym), katar lub spływanie wydzieliny z nosa do gardła, trudności w oddychaniu przez nos, w wielu przypadkach – przynajmniej okresowo – także gorączka lub stany podgorączkowe. Dolegliwości obniżają sprawność fizyczną i umysłową.

Życie na gorąco
Więcej na temat:Metoda | zatoki | xx | zabiegi | zatoka | z | zapalenie | wady | PlusLiga Kobiet

Zobacz również

  • W skórze przewodu słuchowego zewnętrznego znajdują się liczne gruczoły produkujące lepką substancję – woskowinę. Jej zaleganie może prowadzić do powstania „korka”, który utrudniał będzie słyszenie,... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.